malinaa blog

Twój nowy blog

Mieszkam sobie daleko daleko w Toruniu odcięta od własnego internetu, komputera i najbliższych ludzi. Na miejscu ze starych znajomych mam tylko Natalię mą kochaną i tęsknie strasznie za wszystkimi. czemu nie mieszkamy bliżej siebie? Dobrze że jutro przyjeżdżacie :D
Samodzielne ukladanie sobie planu ma takie plusy ze masz głos w swojej sprawie i rozmieszczasz zajęcia jak sobie chcesz, wystarczy sie tylko dopchnąć i załapać na wymarzoną godzinę. Ale ile za tymbieganiny i kombinowania. Właśnie wcielam w życie 3 wersję mego planu. W zasadzie nie mam dużo zajęć nawet sobie dopchnęłam łacinę i nieobowiązkowe ćwiczenia. W poniedziałek zapiszę się na salsę w ramach wf którego nie mam ;] przerażają mnie ceny wszystkich tych potrzebnych podręczników. ich grubość zresztą też ;>
to ja lece do domu obejrzeć ‚przyjaciół’
pozdrawiam.

so gone

4 komentarzy

Najpierw opuścił mnie Łukasz, teraz Martuś.
Ktoś jeszcze chce mnie zostawić samą samotną?

:( bu.

drogowców zimą zaskakują opady śniegu. mnie zaskoczyła moja majowa matura.

jestem juz po polskim który był pełnym zaskoczeniem, po ang gdzie rozszerzony wrecz wymiatał, i po wosie, w kórym zostałam specjalistka od banalnych błędów. W rozszerzonym wosie cke dała wręcz upust swej wyobraźni. arkusz zaliczam do gatunku horrorów po brzegi wypełnionych makabrycznymi scenami.
jeszcze tylko ustne i historia.

oh, jak chciałabym powtórzyć za nikosiem dyzmą „w dupie mam to a jak”.

ps. poza tym dobrze że juz ukończyłam edukację obowiązkową, to tak w związku z Romanem G. ;]

Ogłaszam, że zaczynam brać się w garść i obiecuję uczyć się sumiennie, aż do maja. Wczoraj nawet udało mi się nie zasnąć nad historią.

ps. kto zgłosi się do patronowania temu przedsięwzięciu? żeby czasem mnie pogonić i zawstydzić jakim leniwcem jestem? :>
Wszelkie oferty proszę zostawić w komentarzach.

Dobranoc.

Ach, prosze Was co to był za wieczór. Jednak niewiele Wam mogę opowiedzieć. Mam nadzieję że zrozumiecie i wybaczycie :) Trochę śpiewaliśmy i jedliśmy wafelki, krzyczeliśmy i wygłupialiśmy się że hej hoo i wiruje cały świat. Zapytacie czy piłam, a ja wam na to, żebyście się głupio nie pytali. Ostatki w końcu. Nnnnoo. Było śmiesznie, a nawet widowiskowo. Przyjemny wieczór do powtórzenia.
Bardzo kocham Marzenkę, która przy mnie była (moja mami) i Martę. A przede wszystkim to kocham Łukasza, który przy mnie był, jest i będzie (amen.) i udzielał mi dobrych rad, przydatnych wskazówek oraz pomocnej dłoni. I uśmiechał się do mnie i śpiewał o mnie pioseneczki na każdą melodię, jednak o podobnej tematyce.
No to do następnego raza. Pa!

emigracja

1 komentarz

wyemigrowałam wczoraj z siostrą do babci i tam też nocowałyśmy, bo w domu była zadyma. dosłownie. I jestem sąsiadką Marty teraz :] dziś już jechałyśmy razem do szkoły. A wieczorem wpadnę do niej i obejrzymy Zagubionych. Prawda Marta że obejrzymy? :)

Trochu

1 komentarz

śmieszno, smutno, głupawo, leniwie i mniej leniwie.Ale przede wszystkim trochu zimno, a nawet bardzo zimno.
Już mi się nie chce studniówki. Im dłużej się na nią czeka i im bliżej do niej, to tym bardziej się jej nie chce. I na dodatek krawcowa mnie wpienia niesamowicie.
A tak poza tym to myślę że nikt chyba mnie nie kocha. Jestem samotna, gruba, nieszczęśliwa i głupia jak ten zimowy botek. I muszę zacząć chodzić na basen, bo basen dobry jest na wszystko. Hej!
I tyle wam powiem.

jesienna melancholia mnie dopadła. ciężko mi cokolwiek zrobić. wstawanie z rana zawsze było trudne, ostatnio jest niewykonalne wręcz. nic mi się nie chce, kompletnie, z nauką włącznie. Nie pytajcie, jak bardzo się staram i dlaczego wcale.
potrzebuję kopa w tyłek, zaznaczam porządnego. nakierowania.

Wczoraj naprawdę udany wieczór z laskami. Ściskanie sie z Martą na skrzyżowaniu, z wszystkimi trzema na przystanku. i małe rozczarowanie, ale o tym nie warto, nie warto.

jestem zła

8 komentarzy

pieprzę to.

what a ..?

6 komentarzy

już angina puka do mych drzwi ..będę chora. jak mnie nie rozłoży gorączka to wytrwam. wczoraj mile spędzony wieczór z laskami. dziś z Pełnoletnim.

muszę jeszcze wybrać jakiś temat na ustną, a rozpączęcie nauki do matury odkładam. narazie oficjalna data to 1 październik [śmiech na sali].

ostatni tydzień był całkiem niefajny. po trochę za bardzo imprezowej sobocie musiałam odpokutować w tygodniu.
nic to Basieńka, znaczy się Gabrielka.

narazie. bo nie chce mi się pisać i bredzę.


  • RSS
  • RSS